Wybieramy firmę 100-lecia Niepodległości. Jubileusz również dla gospodarki – głosowanie ruszyło

Zbliża się jesień, a wraz z nią obchody jubileuszu 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Również nasza akcja „Gospodarczy Fundament Niepodległości” wchodzi w najważniejszą fazę. Zapraszamy naszych czytelników i wszystkich internautów do udziału w plebiscycie, w którym zostaną wybrani zwycięzcy w dwóch kategoriach: „Firma 100-lecia Niepodległości” i „Marka 100-lecia”.

Na poświęconej akcji stronie www.gospodarka100.niezależna.pl opublikowaliśmy właśnie listę 100 przedsiębiorstw. Wśród nich są zarówno małe firmy rodzinne, jak i wielkie banki, warsztaty rzemieślnicze i zakłady przemysłowe, firmy spożywcze i producenci energii. Łączy je jedno – wszystkie mogą się pochwalić tym, że ich tradycje sięgają dwudziestolecia międzywojennego, kiedy po ponad dwóch wiekach niewoli na nowo rodziło się państwo polskie.

Przerwana ciągłość

Wydawałoby się, że w tak dużym kraju jak Polska zebranie stu firm o wieloletniej tradycji jest niezwykle proste. W okresie między wojnami światowymi, kiedy budowano struktury odrodzonego państwa i tworzono gospodarcze podstawy niepodległości, działały przecież tysiące przedsiębiorstw i warsztatów rzemieślniczych, z których wiele miało już wtedy długie tradycje, a część dopiero powstawała. Jednak na rzeczywistości, również gospodarczej, zaciążyła tragiczna historia II wojny światowej i jej konsekwencji.

Brutalna okupacja niemiecka i sowiecka, przejmowanie firm przez okupantów, ludobójstwo i zniszczenia materialne w czasie działań wojennych, przesunięcie całego państwa o kilkaset kilometrów na zachód, powojenne represje komunistów i nacjonalizacja większej części gospodarki, a wreszcie przekształcenia własnościowe po upadku sterowanego z Moskwy reżimu sprawiły, że bardzo niewiele firm może się poszczycić ciągłością istnienia. Jednak całkiem sporo przedsiębiorstw nawiązuje do międzywojennych podmiotów – a nawet wcześniejszych – i prezentuje się jako spadkobiercy ich tradycji. Dlatego zdecydowaliśmy się uwzględnić również je w naszym plebiscycie.

Proponując czytelnikom wybór firmy 100-lecia Niepodległości, chcemy przywrócić pamięć o tradycjach polskiej gospodarki, a przy okazji dać czytelnikom możliwość nagrodzenia tych firm, które w ich ocenie najsilniej zapisały się w historii ostatniego stulecia. Zachęcamy do udziału również w drugim głosowaniu – na markę 100-lecia. W tej kategorii zdecydowaliśmy się zaproponować tylko 70 kandydatur. Część z nich to również nazwy firm, inne – nazwy produktów. Zdecydowaliśmy się nie umieszczać na liście marek funkcjonujących tylko lokalnie, dlatego nieco różni się ona od listy kandydatów do tytułu „Firma 100-lecia Niepodległości”.

Dokonany przez czytelników wybór zostanie zatwierdzony przez kapitułę, która przyzna nagrody i wyróżnienia. Zwieńczeniem plebiscytu będzie wręczenie nagród na zorganizowanej w listopadzie tego roku gali, którą uświetnią swoją obecnością przedstawiciele władz państwowych, instytucji publicznych organizacji gospodarczych oraz oczywiście przedsiębiorcy.

Pamiętajmy o tradycji

Szukając kandydatów do naszego plebiscytu, wysłaliśmy ankiety do ponad dwóch tysięcy firm, poprosiliśmy o pomoc samorządy lokalne i organizacje gospodarcze, część przedsiębiorstw znaleźliśmy sami. Prosiliśmy też firmy o informacje na temat ich działań związanych z jubileuszem 100-lecia odzyskania Niepodległości, bo chcemy wyróżnić także te podmioty, które w szczególny sposób zaangażowały się w obchody tego święta.

Plebiscyt jest jednak tylko częścią naszej akcji edukacyjnej „Gospodarczy Fundament Niepodległości”. W jej ramach chcemy przybliżyć czytelnikom historię rozwoju gospodarczego Polski w okresie pierwszych 20 lat po odzyskaniu niepodległości. Zorganizujemy debaty poświęcone najważniejszym zagadnieniom rozwoju gospodarczego II RP (pierwsza z nich, na temat finansów, już się odbyła, relacja z niej jest dostępna na stronie www.gospodarka100.niezalezna.pl), na łamach „Gazety Polskiej” opublikujemy też cykl artykułów o tej tematyce. Liczymy, że refleksja historyczna w obecnym, jubileuszowym roku, będzie mieć wpływ na tworzenia koncepcji rozwoju gospodarczego teraz i w przyszłości.

Odbudowa gospodarki kraju w pierwszych latach niepodległości wymagała wielkiego wysiłku całego społeczeństwa, przeprowadzenia odważnych reform i realizacji śmiałych koncepcji. To wtedy podłożono podwaliny pod rozwój polskiego przemysłu i podjęto działania mające przekształcić zacofany i oparty na rolnictwie kraj w państwo o prężnej gospodarce. Polscy inżynierowie i naukowcy mogli się pochwalić w tamtym okresie licznymi wynalazkami i konstrukcjami, które zdobyły międzynarodowe uznanie.

Bardzo liczymy na aktywny udział naszych czytelników. Zachęcamy do udziału w głosowaniu i lektury artykułów powstających w ramach akcji „Gospodarczy Fundament Niepodległości”.

Kapituła Nagrody

Przewodniczący: Tomasz Sakiewicz – redaktor naczelny „Gazety Polskiej”

Sekretarz: Waldemar Grzegorczyk – publicysta ekonomiczny, kierownik projektu Gospodarczy Fundament Niepodległości

Jerzy Kwieciński – minister inwestycji i rozwoju

Paweł Szałamacha – członek zarządu Narodowego Banku Polskiego

Małgorzata Janowska – posłanka na Sejm RP, Komisja ds. Energii i Skarbu Państwa

Alojzy Nowak – profesor Uniwersytetu Warszawskiego, członek Narodowej Rady Rozwoju

Andrzej Sadowski – prezydent Centrum im. Adama Smitha

Krzysztof Mamiński – prezes zarządu PKP SA

Piotr Hofman – przezes zarządu Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa

Grzegorz Tomaszewski – prezes Wydawnictwa Forum

Radosław Dobrzyński – członek zarządu TV Republika

 


 

Przerwana odbudowa. Polska międzywojenna – refleksja nad gospodarką i współczesne nawiązania

 

„Gazeta Polska” rozpoczyna akcję Gospodarczy Fundament Niepodległości, przypominającą, z jakimi wyzwaniami ekonomicznymi zmagała się Rzeczpospolita w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości i co z tamtych czasów pozostało do dziś. Akcji będzie towarzyszył plebiscyt czytelników na Firmę 100-lecia Niepodległości.

Czy 20-lecie międzywojenne było wspaniałym okresem rozwoju polskiej gospodarki, czy czasem zastoju i zmarnowanych szans? Czy mamy powody do dumy z ówczesnych osiągnięć, czy do rozczarowania, że zrobiono tak niewiele? Co w ogóle wiemy o gospodarczej historii tego okresu, poza wyniesioną ze szkoły wiedzą o reformie Grabskiego, budowie Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego? Pamięć o dokonaniach międzywojennej Polski zawsze funkcjonowała w cieniu ideologii i polityki. Komunistyczna propaganda starała się przedstawić ten okres w najciemniejszych barwach, eksponując informacje o biedzie, zacofaniu i błędach w polityce gospodarczej. Po upadku PRL skupiono się z kolei na przekazie pozytywnym, wysoko oceniając dokonania ówczesnych rządów, osiągnięcia polskiej myśli technicznej, uruchomione już wielkie inwestycje i przerwane przez wybuch II wojny światowej ambitne plany rozwoju.

20 lat w statystyce

Biorąc pod uwagę dane statystyczne, rzeczywiście nie ma szczególnych powodów do dumy. Wprawdzie, jak szacują ekonomiści, od roku 1920 do 1938 dochód na osobę w Polsce wzrósł z 21,6 proc. do 42,7 proc. dochodu przypadającego na mieszkańca Europy Zachodniej, ale w 1913 r. na pozostających pod zaborami ziemiach obejmujących Królestwo Polskie, Wielkie Księstwo Poznańskie i Galicję wynosił on średnio 55,3 proc. Gospodarczą stagnację w okresie między wojnami światowymi pokazują też inne dane. Jak wynika z szacunków szwedzkiego ekonomisty Ingvara Svennilsona, produkcja przemysłowa w Polsce osiągnęła w latach 1936–1939 zaledwie 95 proc. poziomu z 1913 r.. To najgorszy wynik ze wszystkich dużych krajów europejskich. Z drugiej strony jednak statystyki pokazują, że w ostatnich latach przed II wojną światową rozwój naszego przemysłu był jednym z najszybszych na świecie. O ile przeciętny wzrost wytwórczości w latach 1935–1938 wyniósł globalnie 17 proc., to w Polsce było to 30 proc., czyli tyle co w Japonii. Lepszym wynikiem mogła pochwalić się tylko Dania gdzie osiągnięto 39 proc. wzrostu. Istnieją więc podstawy, by spekulować, że gdyby nie niemiecka napaść we wrześniu 1939 r., nasz kraj mógłby szybko nadrabiać zaległości do bardziej rozwiniętych państw.

Kryzys naprawdę wielki

Główną przyczyną gospodarczego zapóźnienia przedwojennej Polski było dziedzictwo ponad 200 lat zaborów. Poza Górnym Śląskiem pozostałe regiony były terenami rolniczymi, w dodatku, poza Wielkopolską i Pomorzem, z bardzo zacofaną strukturą i metodami produkcji (plony z hektara były na ziemiach zaboru pruskiego dwukrotnie wyższe niż na Kresach Wschodnich). Polska była krajem rolniczo-przemysłowym, o dużym rozdrobnieniu ziemi rolnej, gdzie gospodarstwa produkowały przede wszystkim na swoje potrzeby, a dochody ich właścicieli były bardzo niskie. Niepodjęcie radykalnej reformy rolnej zamroziło tę strukturę, co zemściło się w latach Wielkiego Kryzysu.

Tradycja ważna dla współczesności

Jednak musimy pamiętać, że w czasie pierwszych 20 lat niepodległości podłożono podwaliny pod rozwój polskiego przemysłu i podjęto działania mające przekształcić zacofany i oparty na rolnictwie kraj w rozwiniętą gospodarkę. A polscy inżynierowie i naukowcy mogli pochwalić się w tamtym okresie licznymi wynalazkami i konstrukcjami, które zdobyły międzynarodowe uznanie. Naszym celem jest sprowokowanie refleksji na temat przyczyn i skutków najbardziej znaczących wydarzeń i procesów, i zastanowienie się, jakie wnioski płyną z tego dla współczesności i koncepcji tworzonych na przyszłość. Przede wszystkim chcemy przypomnieć polskie firmy, tysiące dużych, mniejszych i całkiem małych przedsiębiorstw, z których całkiem sporo przetrwało do dziś. Liczne firmy obecne na rynku odwołują się do tradycji podmiotów międzywojennych. Dlatego poza tekstami poświęconymi gospodarce II Rzeczypospolitej i debatami z udziałem ekspertów, polityków i przedsiębiorców, chcemy, aby osią akcji „Gospodarczy Fundament Niepodległości" był plebiscyt – głosowanie czytelników – w którym zostanie wybrana Firma 100-lecia Niepodległości. Chcemy wyróżnić firmy, które mogą poszczycić się długą historią działalności, odwołują się do tradycji II Rzeczpospolitej albo poprzez swoje działania promują Jubileusz 100-lecia Odzyskania Niepodległości. Nie chodzi nam przy tym tylko o największe przedsiębiorstwa, zamierzamy też zachęcić do udziału w plebiscycie także te najmniejsze, działające lokalnie. Dokonany przez czytelników wybór zostanie zatwierdzony przez Kapitułę Nagrody, która przyzna nagrody i wyróżnienia. Wszystkie one zostaną wręczone na zorganizowanej w listopadzie tego roku gali z udziałem przedstawicieli władz państwowych i instytucji publicznych oraz największych przedsiębiorstw. Wszystkie szczegóły konkursu, w tym Regulamin Nagrody Firma 100-lecia Niepodległości i formularz zgłoszeniowy dla przedsiębiorstw chcących wziąć udział w plebiscycie czytelników, można znaleźć na stronie www.gospodarka100.niezależna.pl